Światło gwiazd (3)
2011/10/13 Leave a Comment
Do tej pory
W pierwszej części wykazałem że Biblia ani sugeruje ani nie daje żadnej podstawy do tego aby dopatrywać się w niej istnienia kosmosu przez miliardy lat. Światło z odległych gwiazd i nieupadłe światy są pochodzenia poza-biblijnego, nie dają więc autorytetu do nauczania że gwiazdy (galaktyki, kosmos) zostały stworzone miliardy lat przed stworzeniem gwiazd w czwartym dniu. Czytaj dalej…
W rozmowach o stworzeniu świata dostrzegam trudność zagadnienia, ale jestem niepocieszony kiedy widzę jak Biblia jest manipulowana. Najczęściej używa się w takim przypadku dowodu na podstawie milczenia (po łacinie: argumentum ex silentio, po angielsku: argument from silence) tzn. buduje się jakąś tezę mimo że nie mamy żadnych informacji na dany temat. Czy to nie jest szaleństwo, szczególnie jeśli mówimy o prawdzie pochodzącej od samego Boga? Z takiego „dowodu” wzięła się właśnie teza że gwiazdy musiały być stworzone miliardy lat przed stworzeniem Ziemi opisanym na początku Biblii, gdyż obecnie obserwujemy światło dolatujące z odległych gwiazd. Jak wygląda ta teza z punktu widzenia Boga, jakie ryzyko podejmują ci którzy lgną do takich tez, i jakie światło wydają o Bogu tym którzy nie wierzą Mu?
Do tej pory wziąłem pod uwagę niemalże każde słowo z Rv12:1–2 sięgając do innych miejsc Biblii tylko wtedy kiedy z analizy tekstu dokładnie wiedziałem czego szukam (a czego nie) i musiałem to uczynić aby symboliczny język połączyć z rzeczywistością. Tę samą pracę kontynuuję poniżej.
Już wiele lat studiuję Biblię dla własnej wiedzy a szczególnie interesuje mnie eschatologia (nauki o czasach ostatecznych). Czytałem kilka książek na ten temat, poszukiwałem odpowiedzi na wiele pytań, zadawałem wiele pytań jeśli nadarzyła się okazja… ale najczęściej byłem odsyłany z kwitkiem. Dlaczego tak trudno znaleźć odpowiedź w środowisku teologów i ludzi którzy uchodzą za znających Biblię? Dlaczego autorzy książek i artykułów nie mówią o najważniejszych rzeczach a ograniczają się tylko do tego aby powiedzieć innym w co mają wierzyć?
Filozofowie, myśliciele, apologeci, teolodzy i inni intelektualiści pragną odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Bóg stworzył świat w którym istnieje cierpienie? Jeśli Bóg jest miłością, tak jak twierdzi Biblia, to jak to się dzieje że nie zrobi On nic w tym kierunku ażeby chociaż zmniejszyć ból i cierpienie. Czy naprawdę nie da się z tym nic zrobić? A może nasza planeta przerasta możliwości Boże i cały świat zakończy się wkrótce samozagładą(?). Co jest grane? 



