Wiersze Andrzeja (5)

Dwa wiersze:

Czy ewolucja,

P. W. NŻ. Ł.

Czy ewolucja

Wielki wybuch był w kosmosie,
Ktoś dostanie tu po nosie.
Materia której nie było wybuch miała,
Tak nasza galaktyka powstała.
Po wybuchu porządek powstaje,
Czy też zniszczenie nastaje?
W wybuchu jak coś się rozsypuje,
To wszystko w jedna stronę wiruje.
Lecz na przekór wszystkiego,
Jedna planeta powiedziała dosyć tego.
Jestem na was obrażona,
Moj sekret to inna strona.
Tak nasza ziemia powstała,
Taki początek miała.
Wielka pustka dookoła,
Czas cos zrobić materia wola.
I miliony lat przemijają,
Na skały deszcze padają.
Tak prehistoryczne bajoro powstaje,
Wielki ocean udaje.
Więc te zmoczone skały,
Pierwsze bakterie wydały.
Bakteria do bakterii powiada,
Sama sobie jam nie rada.
Więc może ślub weźmiemy,
Razem sobie pożyjemy.
Tak różne związki powstają,
Początek życia dają.
Rożne stwory ziemię zamieszkują,
Bo z siebie same ewoluują.

Miliony lat i małpy siedzą na drzewie,
Kiedy to było nikt nie wie.
Małpa raz postanowiła,
I krok wielki uczyniła,
Bo dosyć na drzewie siedzenia,
I na czterech chodzenia.
Chociaż teraz są wypadki,
Kiedy asfalt bardzo gładki,
Że człowiek na czterech maszeruje,
I drzewo on podtrzymuje.
A ewolucja idzie do przodu,
I jedna zakała małpiego rodu.
Owoców więcej nie obiera,
A za ziomka się zabiera.
A że surowy za bardzo nie smakuje,
Tak wiec ogień on szykuje.
To upiecze, to uwarzy,
Lecz o innym jeszcze marzy.

Jak najlepiej przyszykować,
W czym najlepiej ugotować.
Jak mięso przyprawić,
Jak najlepiej sie zabawić.
Miliony lat przemijają,
Małpy ludźmi sie staja.

Lecz historia nam dowodzi,
Że nie wszystko prosto chodzi.
A ewolucja działa odwrotnie,
Choć nie każdemu to wygodnie.
Z człowieka czasem małpa gotowa,
Prawda logiczna i zdrowa.
Czy mój dziadek to skała, a babcia to zupa,
Wujek małpa, a ciocia to bakterii kupa?
Ludzie co ewolucje powiadają,
Nadziei żadnej nie maja.

Kiedy dzięcioł w drzewo puka,
Z taka siła w nie stuka.
Dlaczego oczy zamyka?
Tu ewolucja znika.
Bowiem otwarte oczy by mu wyleciały,
Od ciśnienia oślepłby dzięcioł cały.
Ile ślepych dzięciołów było
Jak w te drzewo waliło?

Kiedy pomyślał oczy zamknąć spróbuje,
Może tak wzrok uratuje?
To nie zwykły przypadek,
Człowiek na ziemi to nie wypadek.
To nie żadne miliony, ale dni,
I wszechświat postawiony.
Małpa małpą pozostanie,
Bo takie ma zadanie.
Bóg jest naszym stworzycielem,
Bóg jest naszym zbawicielem.
Jezus nadzieje nam daje,
Za lud swój nas uznaje.
Życie wieczne ofiaruje,
Świetlaną przyszłość buduje.
Bóg stworzył dzięcioła,
Który do ludzi wola:
Bóg który mnie uratował od ślepoty,
Ma radę na twoje kłopoty.

Andrzej Tomasiuk 14.03.2012

 

P. W. NŻ. Ł.

Do pokuty Bóg wzywa,
Do domu przyzywa ,
Porzuć życie stare,
Przez Jezusowa wiarę.

Choć spróbuj Jezusa,
Spójrz w cudowną twarz Chrystusa.
Uwierz, nic nie masz do stracenia,
Zobaczysz jak Bóg twe życie zmienia.

W duchu nowe życie rozpocznij,
W szalonym pędzie odpocznij.
Jezus do tego doda siły,
Boś ty jemu syn miły.

Wiara, pokuta, nowe życie,
Co rozpoczynasz o świcie.
To wszystko łaska naszego Pana,
Za darmo tobie ofiarowana.

Andrzej Tomasiuk 21.05.2012

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: