Stworzenie oczami Mojżesza (3)
2012/04/24 16 Comments
Te lśniące punkciki
Pierwsza część tutaj, druga część jest tutaj.
Minęło już wiele dni od kiedy zapisałem historię stworzenia świata i ciągle zastanawiam się czy zrozumiałem właściwie widzenie. Najbardziej intrygowały mnie te srebrne punkciki zawieszone w bezkresie ciemności które widziałem pierwszej nocy. Głos mówił że zaistnieje światłość, a przez całą noc widziałem tylko te punkciki. Później widziałem oślepiającą jasność i co do tego nie mam nawet najmniejszej wątpliwości że była to światłość i ukazała się wtedy kiedy nastawał dzień. Ale nie mam innego wyboru tylko ten: lśniące punkciki to też światłość, tylko nieco inna.
Dość często słyszę i czasem sam używam słowa ‘szczęśliwy’ zamiast ‘błogosławiony.’ Być może słowa ‘szczęśliwy’ i ‘szczęście’ bardziej do nas przemawiają(?). Poza tym kontekst określa znaczenie wyrazu, choć tylko do pewnego stopnia. Jednak ‘szczęście’ kojarzy się również ze (szczęśliwym) zbiegiem okoliczności lub czymś co się udało lub nadal udaje (szczęściarz). Ale istnieje wielka różnica między ‘błogosławiony’ i ‘szczęśliwy.’
Wiele historii biblijnych zachwyca nas swoim pięknem. Ciągle ktoś odkrywa w nich nowe elementy dotychczas niepostrzeżone. Popatrzmy jeszcze raz na historię samarytanki, która przyszła naczerpać wody do picia, a odkryła wodę żywą.
Dzień5