Desire to go to heaven?
2010/12/25 36 Comments
It would seem that every pastor loves to see in every person a desire to spend eternity with God. But in some specific cases the opposite may be true. Don’t believe it? Here you are — true story.
One Sabbath pastor Supaki preached a sermon. After he realised that he finished before time, he immediately jumped at the opportunity and sidetracked from the main topic. This is what he said: Czytaj dalej…
Oczekując na powtórne przyjście Jezusa i ponosząc rezultaty grzechu możemy się zastanowić nad tym dlaczego Jezus jeszcze nie przychodzi. Niektórzy z nas mają więcej powodów niż inni aby oczekiwać paruzji z większym zniecierpliwieniem, ale wszyscy chcieliby żeby Jezus już przyszedł. Zastanawiamy się więc dlaczego Pan jeszcze nie nadchodzi. Czy są ku temu jakieś powody? A może Pan zwleka, ociąga się, jest za leniwy, nie wyspał się, nie ma ochoty, zapomniał, albo zmienił swój plan(?). 
Wiele razy słyszałem tu i tam że Ewa w raju oddaliła się od męża wbrew Bożemu ostrzeżeniu i z tego powodu nie potrafiła oprzeć się pokusie, a gdyby była razem z Adamem, nie doszłoby do grzechu. Kiedy Adam zobaczył, że Ewa zgrzeszyła, zdecydował podzielić jej los, aby jej nie utracić. W ten sposób Adam zignorował wszechmocnego Boga, który mógł przecież stworzyć mu inną towarzyszkę w miejsce Ewy. Słyszałem też takich, którzy twierdzili, że już oddalenie się od Adama było grzechem samo w sobie. Ale kiedy spytałem, które z przykazań przestąpiła Ewa, nie otrzymałem odpowiedzi ale ostrzeżenie, że jeśli nie przestanę mędrkować to będę się palił w piekle. Wtedy przygotowałem sobie ubranie ognioodporne, ale ciągle chcę wiedzieć, skąd ktoś wziął ideę że Ewa się zabłąkała i dlatego mamy grzech na świecie. Czy ta informacja pochodzi z Biblii?
W poprzednim
Minęło już sporo czasu od pewnego pamiętnego wydarzenia, kiedy to w skupieniu (chociaż w zrelaksowanej atmosferze) przysłuchiwałem się pewnemu przemówieniu. Wraz ze mną słuchało ponad 500 osób. W pewnym momencie jakbym obudził się, bo Maciej zaczął mówić o rzeczach, które nie brzmiały zbyt dobrze. Z pilnością zacząłem śledzić tok rozumowania Macieja i wydawało mi się, że coś przegapiłem i po prostu straciłem wątek. Zamówiłem nagranie przemówienia i dopiero niedawno przypomniałem sobie o nim, kiedy to przegrywałem moje mini dyski na komputer. Zabrałem się więc do przesłuchania tego przemówienia i nie mogłem wprost uwierzyć. Czy jest możliwe, aby 500 osób słuchało przemówienia i nikt nie zauważył, że Maciej dorobił sobie pewne fakty i podawał je jakby to była prawda z Biblii?