Wyznanie księdza Robaka
2011/11/06 Leave a comment
Kiedy moja mama, rodzeństwo i ja przyjechaliśmy do Australii, mój ojciec był aktywnym działaczem w radiu etnicznym 2XX i Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów w Kanberze. Niedługo potem postanowiliśmy wystawić inscenizację fragmentów Pana Tadeusza. Ponieważ trudno byłoby nagłośnić ludzi w ruchu, postanowiłem nagrać wszystkich wykonawców wraz z efektami dźwiękowymi i podczas przedstawienia posłużyć się nagraniem. Niedawno natknąłem się na taśmę z nagraniem przedstawienia, posłuchałem jej, i pomyślałem sobie że nadałaby się do tego aby posłuchali jej Internauci. Życzę więc ciekawych przeżyć. Czytaj dalej…

Do tej pory
W rozmowach o stworzeniu świata dostrzegam trudność zagadnienia, ale jestem niepocieszony kiedy widzę jak Biblia jest manipulowana. Najczęściej używa się w takim przypadku dowodu na podstawie milczenia (po łacinie: argumentum ex silentio, po angielsku: argument from silence) tzn. buduje się jakąś tezę mimo że nie mamy żadnych informacji na dany temat. Czy to nie jest szaleństwo, szczególnie jeśli mówimy o prawdzie pochodzącej od samego Boga? Z takiego „dowodu” wzięła się właśnie teza że gwiazdy musiały być stworzone miliardy lat przed stworzeniem Ziemi opisanym na początku Biblii, gdyż obecnie obserwujemy światło dolatujące z odległych gwiazd. Jak wygląda ta teza z punktu widzenia Boga, jakie ryzyko podejmują ci którzy lgną do takich tez, i jakie światło wydają o Bogu tym którzy nie wierzą Mu?
Do tej pory wziąłem pod uwagę niemalże każde słowo z Rv12:1–2 sięgając do innych miejsc Biblii tylko wtedy kiedy z analizy tekstu dokładnie wiedziałem czego szukam (a czego nie) i musiałem to uczynić aby symboliczny język połączyć z rzeczywistością. Tę samą pracę kontynuuję poniżej.
Czy biblijne sprawozdanie w księdze proroczej opisujące walkę Michała i jego wojska ze Smokiem i jego wojskiem jest literalną walką (na pięści, szable, pistolety, armaty lub inne narzędzia przemocy) czy walkę o umysły? Czy ‘zrzucenie smoka na Ziemię’
Już wiele lat studiuję Biblię dla własnej wiedzy a szczególnie interesuje mnie eschatologia (nauki o czasach ostatecznych). Czytałem kilka książek na ten temat, poszukiwałem odpowiedzi na wiele pytań, zadawałem wiele pytań jeśli nadarzyła się okazja… ale najczęściej byłem odsyłany z kwitkiem. Dlaczego tak trudno znaleźć odpowiedź w środowisku teologów i ludzi którzy uchodzą za znających Biblię? Dlaczego autorzy książek i artykułów nie mówią o najważniejszych rzeczach a ograniczają się tylko do tego aby powiedzieć innym w co mają wierzyć?
Jest to drugi artykuł o koreańskim chłopcu Choi. Jeśli ktoś nie czytał pierwszego, można go przeczytać (i obejrzeć filmik) tutaj.
Kiedy obserwujemy wydarzenia w kraju i na świecie, zauważamy że nie dzieje się lepiej, ale coraz gorzej. Chociaż dążymy do pokoju, spotykamy się z coraz większą nieprzyjaźnią i wojną chcemy zmusić innych do pokoju. Bóg wydaje się coraz odleglejszy, choroby panoszą się coraz bardziej, śmierć wyrywa spośród nas coraz więcej ofiar i to coraz młodszych. Kiedyż nastąpi koniec? W kościołach też wygląda na to że jest coraz gorzej. Modlitwy wydają się dochodzić nie dalej niż do sufitu. Modlimy się o uzdrowienie wielu osób, ale nic nie nadchodzi. Gdzie jest przyczyna tego wszystkiego?