Światło gwiazd (1)
2011/09/23 Leave a comment
W rozmowach o stworzeniu świata dostrzegam trudność zagadnienia, ale jestem niepocieszony kiedy widzę jak Biblia jest manipulowana. Najczęściej używa się w takim przypadku dowodu na podstawie milczenia (po łacinie: argumentum ex silentio, po angielsku: argument from silence) tzn. buduje się jakąś tezę mimo że nie mamy żadnych informacji na dany temat. Czy to nie jest szaleństwo, szczególnie jeśli mówimy o prawdzie pochodzącej od samego Boga? Z takiego „dowodu” wzięła się właśnie teza że gwiazdy musiały być stworzone miliardy lat przed stworzeniem Ziemi opisanym na początku Biblii, gdyż obecnie obserwujemy światło dolatujące z odległych gwiazd. Jak wygląda ta teza z punktu widzenia Boga, jakie ryzyko podejmują ci którzy lgną do takich tez, i jakie światło wydają o Bogu tym którzy nie wierzą Mu? Czytaj dalej…
Do tej pory wziąłem pod uwagę niemalże każde słowo z Rv12:1–2 sięgając do innych miejsc Biblii tylko wtedy kiedy z analizy tekstu dokładnie wiedziałem czego szukam (a czego nie) i musiałem to uczynić aby symboliczny język połączyć z rzeczywistością. Tę samą pracę kontynuuję poniżej.
Czy biblijne sprawozdanie w księdze proroczej opisujące walkę Michała i jego wojska ze Smokiem i jego wojskiem jest literalną walką (na pięści, szable, pistolety, armaty lub inne narzędzia przemocy) czy walkę o umysły? Czy ‘zrzucenie smoka na Ziemię’
Już wiele lat studiuję Biblię dla własnej wiedzy a szczególnie interesuje mnie eschatologia (nauki o czasach ostatecznych). Czytałem kilka książek na ten temat, poszukiwałem odpowiedzi na wiele pytań, zadawałem wiele pytań jeśli nadarzyła się okazja… ale najczęściej byłem odsyłany z kwitkiem. Dlaczego tak trudno znaleźć odpowiedź w środowisku teologów i ludzi którzy uchodzą za znających Biblię? Dlaczego autorzy książek i artykułów nie mówią o najważniejszych rzeczach a ograniczają się tylko do tego aby powiedzieć innym w co mają wierzyć?
Kiedy obserwujemy wydarzenia w kraju i na świecie, zauważamy że nie dzieje się lepiej, ale coraz gorzej. Chociaż dążymy do pokoju, spotykamy się z coraz większą nieprzyjaźnią i wojną chcemy zmusić innych do pokoju. Bóg wydaje się coraz odleglejszy, choroby panoszą się coraz bardziej, śmierć wyrywa spośród nas coraz więcej ofiar i to coraz młodszych. Kiedyż nastąpi koniec? W kościołach też wygląda na to że jest coraz gorzej. Modlitwy wydają się dochodzić nie dalej niż do sufitu. Modlimy się o uzdrowienie wielu osób, ale nic nie nadchodzi. Gdzie jest przyczyna tego wszystkiego?
Istnieje taka nauka według której ponoć żołnierze rzymscy którzy przebili Jezusa powstaną tuż przed paruzją
Księga Apokalipsy jest fascynująca. Tak jak to jest w wielu dziedzinach, początek może być trudny, ale jak się już zacznie odkrywać ciekawe detale wielkiej i sprytnie zaprojektowanej układanki, frajda się dopiero zaczyna. Chociaż chcę właściwie mówić o pieczętowaniu, to warto spojrzeć nieco wcześniej, na scenę w niebie (Rv4,5).
Filozofowie, myśliciele, apologeci, teolodzy i inni intelektualiści pragną odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Bóg stworzył świat w którym istnieje cierpienie? Jeśli Bóg jest miłością, tak jak twierdzi Biblia, to jak to się dzieje że nie zrobi On nic w tym kierunku ażeby chociaż zmniejszyć ból i cierpienie. Czy naprawdę nie da się z tym nic zrobić? A może nasza planeta przerasta możliwości Boże i cały świat zakończy się wkrótce samozagładą(?). Co jest grane?
Tak się już dzieje że powtarzamy wiele różnorodnych nauk i twierdzimy że pochodzą z Biblii. Ale jakże często przypisujemy Biblii nauki na temat których Biblia właściwie milczy. Są natomiast stwierdzenia których Biblia nie wypowiada, ale przyjmujemy je za coś co Biblia uczy. Skąd wiedzieć, co Biblia mówi a co nie?