W rozmowach o stworzeniu świata dostrzegam trudność zagadnienia, ale jestem niepocieszony kiedy widzę jak Biblia jest manipulowana. Najczęściej używa się w takim przypadku dowodu na podstawie milczenia (po łacinie: argumentum ex silentio, po angielsku: argument from silence) tzn. buduje się jakąś tezę mimo że nie mamy żadnych informacji na dany temat. Czy to nie jest szaleństwo, szczególnie jeśli mówimy o prawdzie pochodzącej od samego Boga? Z takiego „dowodu” wzięła się właśnie teza że gwiazdy musiały być stworzone miliardy lat przed stworzeniem Ziemi opisanym na początku Biblii, gdyż obecnie obserwujemy światło dolatujące z odległych gwiazd. Jak wygląda ta teza z punktu widzenia Boga, jakie ryzyko podejmują ci którzy lgną do takich tez, i jakie światło wydają o Bogu tym którzy nie wierzą Mu? Czytaj dalej…