Z wizytą w niebie

Kiedy obserwujemy wydarzenia w kraju i na świecie, zauważamy że nie dzieje się lepiej, ale coraz gorzej.  Chociaż dążymy do pokoju, spotykamy się z coraz większą nieprzyjaźnią i wojną chcemy zmusić innych do pokoju.  Bóg wydaje się coraz odleglejszy, choroby panoszą się coraz bardziej, śmierć wyrywa spośród nas coraz więcej ofiar i to coraz młodszych.  Kiedyż nastąpi koniec?  W kościołach też wygląda na to że jest coraz gorzej.  Modlitwy wydają się dochodzić nie dalej niż do sufitu.  Modlimy się o uzdrowienie wielu osób, ale nic nie nadchodzi.  Gdzie jest przyczyna tego wszystkiego? Czytaj dalej…

Ile zmartwychwstań?

Istnieje taka nauka według której ponoć żołnierze rzymscy którzy przebili Jezusa powstaną tuż przed paruzją[1] lub w pierwszym powszechnym zmartwychwstaniu, aby zobaczyć przyjście Jezusa o którym jest mowa w Rv1:7: „Oto przychodzi z obłokami i ujrzy go wszelkie oko, także ci, którzy go przebili. I będą lamentować przed nim wszystkie plemiona ziemi.”[2]  Skąd wzięła się taka nauka?  Czy Biblia uczy czegoś takiego? Czytaj dalej…

Pieczętowanie

Księga Apokalipsy jest fascynująca.  Tak jak to jest w wielu dziedzinach, początek może być trudny, ale jak się już zacznie odkrywać ciekawe detale wielkiej i sprytnie zaprojektowanej układanki, frajda się dopiero zaczyna.  Chociaż chcę właściwie mówić o pieczętowaniu, to warto spojrzeć nieco wcześniej, na scenę w niebie (Rv4,5).

(Dla wszystkich czytelników którzy lubią kojarzyć sobie fakty wizualnie, przygotowałem wykres Siedem pieczeci pomocny przy studiowaniu Siedmiu Pieczęci z księgi Apokalipsy.) Czytaj dalej…

Zgładzić czy poczekać?

Filozofowie, myśliciele, apologeci, teolodzy i inni intelektualiści pragną odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Bóg stworzył świat w którym istnieje cierpienie?  Jeśli Bóg jest miłością, tak jak twierdzi Biblia, to jak to się dzieje że nie zrobi On nic w tym kierunku ażeby chociaż zmniejszyć ból i cierpienie.  Czy naprawdę nie da się z tym nic zrobić?  A może nasza planeta przerasta możliwości Boże i cały świat zakończy się wkrótce samozagładą(?).  Co jest grane?  Czytaj dalej…

Prawdziwe czy nie?

Tak się już dzieje że powtarzamy wiele różnorodnych nauk i twierdzimy że pochodzą z Biblii.  Ale jakże często przypisujemy Biblii nauki na temat których Biblia właściwie milczy.  Są natomiast stwierdzenia których Biblia nie wypowiada, ale przyjmujemy je za coś co Biblia uczy.  Skąd wiedzieć, co Biblia mówi a co nie? Czytaj dalej…

Skóra krokodylowa

Jeszcze kilka dni temu chwaliłem się że mam krokodylową skórę a nieprzyjemne przeżycia spotykające mnie w kościele nie są dla mnie nowością, i właściwie to jestem już przystosowany do tego.  Ale kiedy to się stało, to jednak przecierpiałem swoje.  Otrząsnąłem się w kilka godzin, ale przypomniałem sobie jak to się czuje kiedy przychodzą myśli: już więcej moja noga tu nie stanie! Czytaj dalej…

Bóg umarł

Po kilku dniach od chwili kiedy nadeszła wieść o tym że Łazarz zachorował, Jezus z uczniami podążali do Jeruzalem.  Zanim doszli do domu smutku i płaczu, wybiegły Mu na spotkanie Maria i Marta.  Jak zwykle, zachowanie Jezusa było co najmniej niespodziewane.  Kiedy będąc jeszcze w Betabarze[1],[2] doniesiono Mu wiadomość o chorobie Łazarza, On stwierdził że to tylko sen.  Natomiast kiedy uczniowie się ucieszyli myślą że Łazarz wkrótce będzie zdrów (gdyż po chorobie śpi) i nie spodziewali się że czeka ich dość długa podróż, Jezus powiedział że jednak muszą iść. Czytaj dalej…

Trzecie zmartwychwstanie

Akceptowałem wszystko, aż zobaczyłem błędy

Byłem kiedyś jak gąbka i chłonąłem wszystko co zobaczyłem, usłyszałem lub przeczytałem.  Ale zorientowałem się po pewnym czasie że niektóre rzeczy nie zgadzały się ze sobą, albo nie miały znaczenia.  Słyszałem jak ktoś został lunatykiem dlatego że światło księżyca przewędrowało po jego twarzy.  Ale nie widziałem związku przyczynowego między światłem księżyca i zmianami w mózgu, dlatego nie połknąłem idei, ale raczej trzymałem ją w zawieszeniu. Czytaj dalej…

Żyć w kuble na śmieci

Niedawno brałem udział w dość ciekawej dyskusji, a ciekawość ta polega nie na ciekawym temacie (chociaż tego się nie zapieram), ale na tym jak ludzie są skłonni obniżać standard Boga przypisując Mu cechy które przypisane ludziom są wyraźnie negatywne.  Już wcześniej pisałem o tym jak to przypisuje się Bogu poczucie humoru i ograniczoną cierpliwość, a przeklinające psalmy Dawida ogłasza się jako serce ewangelii!  Ale co stało się tym razem? Czytaj dalej…

Nowy Lucyfer

Jak można się spodziewać, Szatan usiłuje zniekształcić lub zupełnie zniszczyć każde prawdziwe twierdzenie o Bogu.  A skoro już tak, to definicja wiary jest w ciągłym ogniu ataków Szatana.  Bo „bez wiary … nie można podobać się Bogu,”[1] a jak ktoś może wierzyć jeśli nie wie co to znaczy ‘wierzyć’?

Od czasu do czasu słyszę że wiara i nadzieja wkrótce ustaną a pozostanie tylko miłość.  Czyżby to znaczyło że wiara potrzebna jest tylko tu, na Ziemi, a po zabraniu zbawionych do królestwa Bożego sprawa wiary i nadziei przejdzie do lamusa?  Czy to znaczyłoby że można podobać się Bogu bez wiary?  A może Bóg zmieni się i nauczy się lubić tych, którzy odetchną sobie i przestaną zawracać sobie głowę takimi starociami jak wiara? Czytaj dalej…