Z wizytą w niebie
2011/07/27 1 Comment
Kiedy obserwujemy wydarzenia w kraju i na świecie, zauważamy że nie dzieje się lepiej, ale coraz gorzej. Chociaż dążymy do pokoju, spotykamy się z coraz większą nieprzyjaźnią i wojną chcemy zmusić innych do pokoju. Bóg wydaje się coraz odleglejszy, choroby panoszą się coraz bardziej, śmierć wyrywa spośród nas coraz więcej ofiar i to coraz młodszych. Kiedyż nastąpi koniec? W kościołach też wygląda na to że jest coraz gorzej. Modlitwy wydają się dochodzić nie dalej niż do sufitu. Modlimy się o uzdrowienie wielu osób, ale nic nie nadchodzi. Gdzie jest przyczyna tego wszystkiego? Czytaj dalej…
Kiedy mówimy ‘słodki’ odnośnie pokarmu, zazwyczaj kojarzy się to słowo z cukierkami, czekoladkami lub ciastami. A do skojarzeń dołącza się pragnienie zjedzenia czegoś słodkiego. Wiele razy używa się słodyczy do nagradzania dzieci za wzorowe zachowanie lub wyniki w nauce lub zachęca ich do wysiłku obiecując słodycze jako nagrodę. Czego uczą się dzieci ze swoich słodyczowych doświadczeń? Przede wszystkim tego że słodycze są czymś bardzo wartościowym i trzeba na nie zasłużyć. Czy tego rzeczywiście pragną rodzice dla swoich dzieci?
Istnieje taka nauka według której ponoć żołnierze rzymscy którzy przebili Jezusa powstaną tuż przed paruzją
Księga Apokalipsy jest fascynująca. Tak jak to jest w wielu dziedzinach, początek może być trudny, ale jak się już zacznie odkrywać ciekawe detale wielkiej i sprytnie zaprojektowanej układanki, frajda się dopiero zaczyna. Chociaż chcę właściwie mówić o pieczętowaniu, to warto spojrzeć nieco wcześniej, na scenę w niebie (Rv4,5).
Właśnie obejrzałem jeden filmik i postanowiłem przetłumaczyć go na język polski. Wygląda na to że tłumaczenie na angielski już nieco ucierpiało, więc w tłumaczeniu polskim znajdzie się nieco moich elementów. Filmik jest zrobiony podczas koreańskiego konkursu Mam Talent. 
Filozofowie, myśliciele, apologeci, teolodzy i inni intelektualiści pragną odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Bóg stworzył świat w którym istnieje cierpienie? Jeśli Bóg jest miłością, tak jak twierdzi Biblia, to jak to się dzieje że nie zrobi On nic w tym kierunku ażeby chociaż zmniejszyć ból i cierpienie. Czy naprawdę nie da się z tym nic zrobić? A może nasza planeta przerasta możliwości Boże i cały świat zakończy się wkrótce samozagładą(?). Co jest grane? 
Tak się już dzieje że powtarzamy wiele różnorodnych nauk i twierdzimy że pochodzą z Biblii. Ale jakże często przypisujemy Biblii nauki na temat których Biblia właściwie milczy. Są natomiast stwierdzenia których Biblia nie wypowiada, ale przyjmujemy je za coś co Biblia uczy. Skąd wiedzieć, co Biblia mówi a co nie?