Pieczętowanie

Księga Apokalipsy jest fascynująca.  Tak jak to jest w wielu dziedzinach, początek może być trudny, ale jak się już zacznie odkrywać ciekawe detale wielkiej i sprytnie zaprojektowanej układanki, frajda się dopiero zaczyna.  Chociaż chcę właściwie mówić o pieczętowaniu, to warto spojrzeć nieco wcześniej, na scenę w niebie (Rv4,5).

(Dla wszystkich czytelników którzy lubią kojarzyć sobie fakty wizualnie, przygotowałem wykres Siedem pieczeci pomocny przy studiowaniu Siedmiu Pieczęci z księgi Apokalipsy.) Czytaj dalej…

Moje marzenie

Właśnie obejrzałem jeden filmik i postanowiłem przetłumaczyć go na język polski.  Wygląda na to że tłumaczenie na angielski już nieco ucierpiało, więc w tłumaczeniu polskim znajdzie się nieco moich elementów.  Filmik jest zrobiony podczas koreańskiego konkursu Mam Talent. Czytaj dalej…

Przykład Japonii

Wiele razy patrząc na to co dzieje się w naszym kościele po ogłoszeniu wspólnego lunchu, zastanawiam się czy to jest możliwe aby ludzie mogli nie wyścigiwać się w kolejce do stołu, nie zajmować najlepszych miejsc, wkładać na talerz tak aby inni mogli chociaż spróbować kilka potraw, itd.?  Wydaje mi się że kościół kierujący się ponoć miłością do Boga i bliźniego powinien wyróżniać się spośród innych społeczności właśnie tym że ludzie troszczą się jeden o drugiego.  Tymczasem nie słyszę sprawozdań telewizyjnych ani nie czytam w gazetach o takim zjawisku, natomiast tyle ludzi mówi o Japonii która stała się przykładem dla całego świat po wielkim nieszczęściu które spotkało ich kraj.  Cz moglibyśmy się nauczyć chociaż kilku rzeczy od ludzi, którzy właściwie godni są podziwu? Czytaj dalej…

Prawdziwe czy nie?

Tak się już dzieje że powtarzamy wiele różnorodnych nauk i twierdzimy że pochodzą z Biblii.  Ale jakże często przypisujemy Biblii nauki na temat których Biblia właściwie milczy.  Są natomiast stwierdzenia których Biblia nie wypowiada, ale przyjmujemy je za coś co Biblia uczy.  Skąd wiedzieć, co Biblia mówi a co nie? Czytaj dalej…

Skóra krokodylowa

Jeszcze kilka dni temu chwaliłem się że mam krokodylową skórę a nieprzyjemne przeżycia spotykające mnie w kościele nie są dla mnie nowością, i właściwie to jestem już przystosowany do tego.  Ale kiedy to się stało, to jednak przecierpiałem swoje.  Otrząsnąłem się w kilka godzin, ale przypomniałem sobie jak to się czuje kiedy przychodzą myśli: już więcej moja noga tu nie stanie! Czytaj dalej…

Arka Noego

„Kiedy ludzie zaczęli rozmnażać się na ziemi” i synowie boży brali sobie córki ludzkie za żony,[1] Bóg postanowił że życie ludzkie będzie trwać 120 lat.[2]  W tych czasach byli na Ziemi olbrzymi…[3] itd., a o budowie arki ani słowa!  Jak można wziąć wzmiankę o 120 latach dotyczącą długości życia ludzi i zastosować ją do czasu budowy arki?  To przechodzi moje pojęcie. Czytaj dalej…

Bóg umarł

Po kilku dniach od chwili kiedy nadeszła wieść o tym że Łazarz zachorował, Jezus z uczniami podążali do Jeruzalem.  Zanim doszli do domu smutku i płaczu, wybiegły Mu na spotkanie Maria i Marta.  Jak zwykle, zachowanie Jezusa było co najmniej niespodziewane.  Kiedy będąc jeszcze w Betabarze[1],[2] doniesiono Mu wiadomość o chorobie Łazarza, On stwierdził że to tylko sen.  Natomiast kiedy uczniowie się ucieszyli myślą że Łazarz wkrótce będzie zdrów (gdyż po chorobie śpi) i nie spodziewali się że czeka ich dość długa podróż, Jezus powiedział że jednak muszą iść. Czytaj dalej…

Trzecie zmartwychwstanie

Akceptowałem wszystko, aż zobaczyłem błędy

Byłem kiedyś jak gąbka i chłonąłem wszystko co zobaczyłem, usłyszałem lub przeczytałem.  Ale zorientowałem się po pewnym czasie że niektóre rzeczy nie zgadzały się ze sobą, albo nie miały znaczenia.  Słyszałem jak ktoś został lunatykiem dlatego że światło księżyca przewędrowało po jego twarzy.  Ale nie widziałem związku przyczynowego między światłem księżyca i zmianami w mózgu, dlatego nie połknąłem idei, ale raczej trzymałem ją w zawieszeniu. Czytaj dalej…

Żyć w kuble na śmieci

Niedawno brałem udział w dość ciekawej dyskusji, a ciekawość ta polega nie na ciekawym temacie (chociaż tego się nie zapieram), ale na tym jak ludzie są skłonni obniżać standard Boga przypisując Mu cechy które przypisane ludziom są wyraźnie negatywne.  Już wcześniej pisałem o tym jak to przypisuje się Bogu poczucie humoru i ograniczoną cierpliwość, a przeklinające psalmy Dawida ogłasza się jako serce ewangelii!  Ale co stało się tym razem? Czytaj dalej…

Nowy Lucyfer

Jak można się spodziewać, Szatan usiłuje zniekształcić lub zupełnie zniszczyć każde prawdziwe twierdzenie o Bogu.  A skoro już tak, to definicja wiary jest w ciągłym ogniu ataków Szatana.  Bo „bez wiary … nie można podobać się Bogu,”[1] a jak ktoś może wierzyć jeśli nie wie co to znaczy ‘wierzyć’?

Od czasu do czasu słyszę że wiara i nadzieja wkrótce ustaną a pozostanie tylko miłość.  Czyżby to znaczyło że wiara potrzebna jest tylko tu, na Ziemi, a po zabraniu zbawionych do królestwa Bożego sprawa wiary i nadziei przejdzie do lamusa?  Czy to znaczyłoby że można podobać się Bogu bez wiary?  A może Bóg zmieni się i nauczy się lubić tych, którzy odetchną sobie i przestaną zawracać sobie głowę takimi starociami jak wiara? Czytaj dalej…