Naiwniaczka z Sarepty czy bajki z Biblii?
2010/12/01 1 Comment
Minęło już sporo czasu od pewnego pamiętnego wydarzenia, kiedy to w skupieniu (chociaż w zrelaksowanej atmosferze) przysłuchiwałem się pewnemu przemówieniu. Wraz ze mną słuchało ponad 500 osób. W pewnym momencie jakbym obudził się, bo Maciej zaczął mówić o rzeczach, które nie brzmiały zbyt dobrze. Z pilnością zacząłem śledzić tok rozumowania Macieja i wydawało mi się, że coś przegapiłem i po prostu straciłem wątek. Zamówiłem nagranie przemówienia i dopiero niedawno przypomniałem sobie o nim, kiedy to przegrywałem moje mini dyski na komputer. Zabrałem się więc do przesłuchania tego przemówienia i nie mogłem wprost uwierzyć. Czy jest możliwe, aby 500 osób słuchało przemówienia i nikt nie zauważył, że Maciej dorobił sobie pewne fakty i podawał je jakby to była prawda z Biblii? Cztaj dalej…
Słyszałem niedawno takie stwierdzenie: Dawid nie mógł zdyscyplinować swoich synów dlatego że popełnił grzech z Batszebą i przeciwko Uriaszowi. Kiedy kwestionowałem takie stanowisko, usłyszałem w odpowiedzi: „jest takie moralne prawo, jak popełnisz jakiś grzech, to nie masz prawa zwracać uwagi innym.” Pytałem gdzie takie prawo się znajduje, ale nie otrzymałem odpowiedzi. 






