Naiwniaczka z Sarepty czy bajki z Biblii?

Minęło już sporo czasu od pewnego pamiętnego wydarzenia, kiedy to w skupieniu (chociaż w zrelaksowanej atmosferze) przysłuchiwałem się pewnemu przemówieniu.  Wraz ze mną słuchało ponad 500 osób.  W pewnym momencie jakbym obudził się, bo Maciej zaczął mówić o rzeczach, które nie brzmiały zbyt dobrze.  Z pilnością zacząłem śledzić tok rozumowania Macieja i wydawało mi się, że coś przegapiłem i po prostu straciłem wątek.  Zamówiłem nagranie przemówienia i dopiero niedawno przypomniałem sobie o nim, kiedy to przegrywałem moje mini dyski na komputer.  Zabrałem się więc do przesłuchania tego przemówienia i nie mogłem wprost uwierzyć.  Czy jest możliwe, aby 500 osób słuchało przemówienia i nikt nie zauważył, że Maciej dorobił sobie pewne fakty i podawał je jakby to była prawda z Biblii? Cztaj dalej…

Nie mów nic bo zgrzeszyłeś

Słyszałem niedawno takie stwierdzenie: Dawid nie mógł zdyscyplinować swoich synów dlatego że popełnił grzech z Batszebą i przeciwko Uriaszowi. Kiedy kwestionowałem takie stanowisko, usłyszałem w odpowiedzi: „jest takie moralne prawo, jak popełnisz jakiś grzech, to nie masz prawa zwracać uwagi innym.”  Pytałem gdzie takie prawo się znajduje, ale nie otrzymałem odpowiedzi.  Czytaj dalej…

Zawsze można pomagać

Chyba nikogo nie trzeba przekonywa do tego że każdemu jest wolno pomagać.  Gdybyśmy żyli w innym świecie, gdzie nie ma konieczności wykonywania pewnych czynności dla siebie lub swoich bliskich (np. kąpiel, jedzenie, ubieranie, zarabianie), byłaby możliwość aby nie robić nic innego a tylko pomagać innym (choć nie wiem czy wtedy ktoś potrzebowałby pomocy!).  Ale ponieważ zazwyczaj nie mamy czasu nawet na te rzeczy które chcielibyśmy uczynić, sprawa pomocy innym woła o kompromis.  Jak dużo czasu mogę poświęcić innym a jak dużo czasu powinienem zarezerwować dla siebie?  Ile jest koniecznych rzeczy które muszę wykonać dla siebie (np. ubrać się i najeść), zanim będę w stanie pomóc innym? Czytaj dalej…

Inna Ewolucja

Dla wielu osób usłyszenie lub przeczytanie słów „Karol Darwin” nie jest obojętne.  A tym bardziej wtedy, kiedy są w takim tytule jak np. „Teoria ewolucji Darwina podważona.”  Tego rodzaju tematy poruszane są przez nieliczne instytucje na tym świecie, ale tym razem mówi o tym polska witryna Odkrywcy.  Czyżby ktoś chciał przekonać tłumy do idei że nasz wszechświat stworzony został przez Boga, a teorię ewolucji należy wysłać na śmietnik?

Niestety nie.  Jest wiele teorii ewolucji i ogłoszenie upadku jednej teorii wcale nie znaczy powrotu do nauki o stworzeniu wszechświata przez Boga w ciągu sześciu dni.  Dlatego ewolucjoniści nie martwią się tym że to jedna z wielu teorii jest ogłoszona jako podważona; pozostały jeszcze inne teorie ewolucji.  Natomiast dla przyjaciół Boga, podważenie teorii Darwina budzi natychmiastową nadzieję tak, jakby to była ostatnia z teorii ewolucji. – Czytaj dalej… >

Bóg prowadzi na pokuszenie?

„Nie wódź nas na pokuszenie.”  Co to za zdanie?  Czy dziecko Boże ma błagać swojego Ojca, aby nie wystawiał go na pokuszenie?  Czy nie wystarczy nam, że demony ustawicznie starają się nas uwikłać we wszelkiego rodzaju problemy?  Logika nam podpowiada, że jest coś nie tak, ale to przecież słowa Jezusa!  Sprawdziłem wiele Biblii, włącznie z interlinią, i niemalże te same słowa śmieją się do mnie szyderczo z kart świętej księgi.  Jak rozumieć te słowa? Czytaj dalej…

Ziemia dla duchów

Co to za dziwna myśl że nasza planeta Ziemia może być stworzona dla duchów?  Przecież Ziemia jest uczyniona z materii, a aniołowie i demony to duchy.  Komu to się w głowie pokręciło ażeby nie wstydzić się przyznać do czegoś takiego i to publicznie przed całym światem?  Ale chwileczkę.  Galileusz został wyklęty przez Kościół za ogłoszenie swojego odkrycia że Ziemia obraca się dokoła słońca, zmuszony do odwołania swoich nauk, i resztę dni swojego życia spędził w areszcie domowym, a teraz każdy wie że to co głosił jest prawdą i wszystkie inne idee są fałszywe.  Więc może należałoby się zastanowić nad rzeczami, które na pierwszy rzut oka wydają się dziwactwami chorego umysłu(?).  Spróbujmy. Czytaj dalej…

Sąd Milenijny

Z sądem Milenijnym (podobnie jaz z przed-Milenijnym) zapoznałem się już w zamierzchłej przeszłości.  Miał to być czas kiedy zbawieni będą sądzić świat i aniołów.[1] Ponieważ zbawieni mieli być sądzeni, nie mogli być w tym samym czasie podsądnymi, dlatego ‘sądzić świat’ miało oznaczać wertowanie ksiąg i wydawanie wyroku na niezbawionych.  Mówiło się wtedy o tym, że mniejsi przestępcy prawa Bożego otrzymają mniejszy wyrok, więksi — większy wyrok, a Szatan będzie cierpiał najdłużej, i cała świadomość cierpienia będzie zachowana do ostatniej sekundy życia. Czytaj dalej…

Paliwo na zapas

W piątek rano Kasia nie czuła się dobrze.  Postanowiła więc zostać w domu i cały dzień leżała w łóżku.  W sobotę rano poczuła się lepiej i zdecydowała pojechać do kościoła.  Dowiedziała się tam że grupka osób wybiera się do centrum miasta na zebranie młodzieży, ale jeden z samochodów się zepsuł i poproszono ją aby pojechała w zastępstwie.  Tuż po wyjeździe z kościoła Kasia zorientowała się że nie ma wystarczająco dużo paliwa aby dojechać na zebranie. Czytaj dalej…

Sąd przed-Milenijny

Niebiański kronikarz

Dawno temu, w zamierzchłych czasach, słyszałem że w niebie mieszka anioł-kronikarz, który spisuje moje uczynki, dobre lub złe.  Nie tylko uczynki, ale również moje myśli, intencje, i motywy działania.  A kiedy przyjmuję chrzest, moje imię jest wpisane do Księgi Życia, do tej samej księgi w której było również imię Mojżesza.[1] Sąd śledczy (lub Milenijny) który ponoć rozpoczął się w niebie w roku 1844 ma za zadanie sprawdzić życie każdego człowieka zapisanego w Księdze Życia.  Bóg wertuje księgi, a księgi muszą być bez jakichkolwiek błędów, gdyż od tego zależy czy dany człowiek poniesie wieczną śmierć, czy otrzyma wieczne życie. Czytaj dalej…

Szatan zbawicielem

W symbologii Dnia Pojednania znajdujemy dwa koziołki — jeden ‘dla Pana’ i jeden ‘dla Azazela.  Nie różniły się od siebie, dopiero losy określiły ich role.[1] Zwróćmy uwagę na to że na koziołka ‘dla Pana’ nie zostały wyznane żadne grzechy;[2] umarł on tak jak ofiara za grzech, ale nie ofiara.  Natomiast na koziołka ‘dla Azazela’ zostały wyznane wszystkie grzechy zakumulowane w świątyni podczas całego roku liturgicznego. Czytaj dalej…