Harować czy wynająć?

Bibia uczy że w Sabat nie powinniśmy wykonywać żadnej pracy.  Nie tylko my, ale ci którzy są w jakiś sposób zależni od nas, np. służba czy gości.  Ale co zrobimy z kimś kto wynajmuje u nas pokój?  Czy mamy prawo zabronić temu komuś jakiejkolwiek pracy lub wpisać to w umowie o wynajęcie?  Wygląda na to że byłoby to śmieszne, aby wybierać ludzi do wynajmu pokoju lub mieszkania pod warunkiem że nie będą pracować w sobotę.  A jeśli już tak, to czy wolno im pracować umysłem, np. pracować na komputerze?  Wydaje się że w przykazaniach Bożych nie chodzi o to, ażebyśmy zmuszali innych do czynienia lub nieczynienia czegoś, co uważamy za słuszne. Czytaj dalej…

W Sabat do restauracji

Dość często sama myśl o pójściu do restauracji w sobotę łączy się z grzechem.  Ale dlaczego?  Chciałbym przedstawić prawdziwą fikcję, aby ocenić pewne wydarzenia.  „Prawdziwą” bo może się zdarzyć w życiu większości z nas, a jeśli nie, to można sobie łatwo wyobrazić wszystkie koncepcje z nią związane.  „Fikcja” bo jest właściwie zmyślona.  Posłuchajmy więc co mówi o jednym Sabacie Władek: Czytaj dalej…

Czy Bóg sprzedał Józefa?

Kiedy Józef dał się poznać braciom, stwierdził że to Bóg posłał go do Egiptu aby zachować ich przy życiu.

Lecz teraz nie trapcie się ani nie róbcie sobie wyrzutów, żeście mnie tu sprzedali, gdyż Bóg wysłał mnie przed wami, aby was zachować przy życiu. Gn45:5bw

Czy to znaczy że bracia Józefa z woli Bożej sprzedali go Ismaelitom Gn37:27 i właściwie są niewinni?

Czy Bóg podejmuje kiedykolwiek jakieś ryzyko?

Co pewien czas wpadają mi do uszu sprytne zdanka. Widać również że nie tylko ja zwracam na nie uwagę, gdyż są one powtarzane przez innych. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby te zdanka zawierały jakieś sprawdzone stwierdzenia. Ale praktyka życia udowadnia że często jest inaczej. Zdarza się również i tak, że ktoś zwraca uwagę na omylność jakiegoś zdanka, jednak osoba używająca go ignoruje uwagę i kontynuuje swój temat tak jakby nie słyszała żadnych uwag. Czytaj dalej…

Jon Paulien’s view of the Seven Churches

Introduction

Dr Jon Paulien presented a series of lectures in Zatonie (Poland) titled The Final Events (1995).  In the lecture titled How to Study the Book of Revelation he undertook to present some basic tools or principles of studying the book so that people could study it more effectively.

One can prove anything

In his other lecture The Principles of Bible Study Dr Paulien makes a statement warning that “one can prove just about anything from the Bible”; then he commences teaching how to study the Bible.  In the light of this statement, one may wonder whether what he is about to teach is genuine or just another attempt at ‘proving his own point from the Bible.’  As a safeguard from going astray Dr Paulien suggests a study group as a frame of reference, but again—who knows whether the study group itself would refrain from ‘just proving their own point from the Bible.’  As this vicious circle contracts, no one can be sure whether it is possible to find the truth, because as was stated by Dr Paulien: ‘just about anything can be proven from the Bible.’  I wonder where Dr Paulien got his assurance that what he teaches is true.  Is he aware that making such a statement undermines his own position in teaching principles of bible study? Read more of this post

Brawa w kościele

Westminster PanoramicNa salach widowiskowych oklaskujemy wykonawców za ich artyzm i ciekawe punkty programów, wyrażamy w ten sposób swoje podziękowanie lub zachwyt, współczujemy tym którym się nie udało… i nawet trudno sobie wyobrazić widowisko bez takiego komunikowania wrażeń.

Zwyczaj klaskania od niedawna jest akceptowany w kościołach z większym lub mniejszym sukcesem.  We Westminster Abbey, wielce respektowanym domem modlitwy w Anglii, po raz pierwszy w historii tego budynku usłyszano oklaski podczas uroczystości pogrzebowych księżniczki Diany.  Wydarzenie to stało się przełomowym wydarzeniem w dziejach klaskania w domach modlitwy. Czytaj dalej…

Święty clown? A może święty grzesznik?

Choć jest to nienormalne, to jest jednak zrozumiałe, że przeciwnicy Boga jak ateiści czy ewolucjoniści lekceważą Boga a częstokroć ubliżają Mu.  Natomiast trudno mi zrozumieć tych którzy są oddanymi sługami Boga, a jednak umniejszają chwale Bożej.  I czasem dzieje się to zza pulpitu, przed kamerą telewizyjną, lub w periodykach czytanych przez miliony ludzi.  Być może wydaje się to nie do uwierzenia, ale pamiętajmy że zło wkrada się niepostrzegalnie, bo inaczej można by go zbyt łatwo zdemaskować, co nie jest w interesie Szatana. Czytaj dalej